Kategorie
Ostatnie
Popularne

Literatura mniejszości białoruskiej w Polsce cz.1

Współczesne nauki humanistyczne wobec zagadnienia kultury mniejszości białoruskiej w Polsce

Przełom poststrukturalistyczny i będący jego konsekwencją zwrot kulturowy w latach osiemdziesiątych otworzył nowe możliwości dla humanistyki. Do procesu interpretacji włączono rozmaite konteksty, w tym te związane z teoriami etnicznymi czy postkolonialnymi. W badaniach literackich uwzględniono, między innymi aspekt socjologiczny i antropologiczny omawianych zjawisk. Istotna stała się kategoria różnicy, uznanie różnorodności, zjawisk marginalnych. W podejściu tym manifestuje się postulat etyczny głoszący potrzebę obrony prawa do wszelkiej odmienności, w tym narodowej i kulturowej. Dlatego też opisywanymi często problemami były: wielogłosowość, tożsamość, dominacja, podporządkowanie, inność. W tak określonym kręgu zainteresowań badawczych narodziła się problematyka literatur mniejszości i sposobów jej funkcjonowania. Nowa perspektywa przenosi zainteresowanie z pytania „co” na „dlaczego” i „jak” coś pojawia się w tekście, przy czym nie musi prowadzić do całkowitej rezygnacji z analizy formalnej, jednak zostaje ona przesunięta na dalszy plan.

Kształt literatury danej mniejszości nierozerwalnie związany jest z historią funkcjonowania danej społeczności na określonym terytorium. Grupa społeczna pozostająca przez dłuższy czas w relacji zależności od dominującej, dopasowuje się do struktury podporządkowującej, żeby przetrwać, pomimo odczuwania wyraźnej obcości. Wpływa to na poczucie niższości jej przedstawicieli wobec reprezentantów większości, prowadzi do procesów asymilacyjnych. Zjawisko dominacji jednej kultury nad drugą znajduje odzwierciedlenie w przestrzeni symbolicznej, co stanowi pole dociekań badaczy postkolonialnych, w szczególności zaś literaturoznawców.

Studia postkolonialne w badaniach literackich, rozwijające się intensywnie od drugiej połowy lat osiemdziesiątych, początkowo odnosiły się głównie do terenów Azji, Bliskiego Wschodu. Pierwsze analizy dotyczące terytorium Europy rozpatrywały sytuację Irlandii. Na początku XX wieku badacze zachodni zwrócili uwagę na tereny Europy Środkowo-Wschodniej. Prekursorem była slawistka Ewa Thompson, która w 2000 roku w Stanach Zjednoczonych wydała pracę Trubadurzy imperium. Literatura rosyjska i kolonializm. W ślad za nią inni badacze zaproponowali swoje próby opisu relacji postkolonialnych na obszarze Europy Środkowej i Wschodniej. Jak trafnie zauważono, sytuacja Polski jest złożona ze względu na jej podwójny status: w zależności od momentu historycznego znajdowała się zarówno pod wpływem kolonizacji, jak i sama dominowała nad innymi narodami. Do pierwszego przypadku zalicza się okres zaborów oraz Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, do drugiego czasy I i II RP. Narodowości takie jak Litwini, Ukraińcy, zbyt słabe w czasie I RP, dopominają się obecnie o nowy sposób postrzegania dziejów Rzeczpospolitej Obojga Narodów, z uwzględnieniem udziału ich narodowości w dorobku wspólnego tworu państwowego. Białoruś, ze względu na prowadzoną obecnie politykę, nie odwołuje się do tego momentu dziejowego. Jedynie środowiska opozycyjne podkreślają białoruski charakter terenów północo-wschodnich Rzeczpospolitej, niektórzy negatywnie oceniając jej wpływ, będący jednym ze źródeł odcięcia Białorusinów od swojej podstawy etnicznej w wyniku polonizacji elity intelektualnej. W analizie wspomnianego kontekstu polscy badacze zaczynają korzystać z kulturowych narzędzi teoretycznych, chociażby Jan Sowa w wydanej w 2011 roku książce Fantomowe ciało króla. Peryferyjne zmagania z nowoczesną formą, przedstawiającej Rzeczpospolitą Szlachecką jako kolonialny projekt ekspansji polskiej cywilizacji na wschód. Specyficzny obraz terenów tradycyjnie nazywanych „Kresami” stanowi przedmiot szczególnego zainteresowania, a Władysław Panas używa nawet określenia „epidemii” na kresową tematykę, którą można zauważyć zarówno w pracach historycznych, jak i literackich. Sama nazwa zarezerwowana dla wschodnich terenów Rzeczpospolitej wskazuje na polski punkt odniesienia, sugerujący krańcowość cywilizacji. Badacze postkolonialni zarzucają polskiej historiografii jednostronne spojrzenie, dyskryminowanie roli nacji białoruskiej, ukraińskiej czy litewskiej w tworzeniu wspólnego dziedzictwa przy jedoczesnym idealizowaniu polskości, traktowaniu jej jako kultury wyższej, mitologizowanie stosunków społecznych, przedstawianych jako sielankowe z pominięciem wykorzystywania przez szlachtę polską czy spolonizowaną chłopów pochodzenia niepolskiego. Nie chcąc być stronniczym, należy dodać, że polocentryczny sposób prowadzenia narracji kresowej można bronić także w postkolonialnym ujęciu – jako efekt odrodzenia kultury po obaleniu komunizmu. Zwalczanie pamięci o Kresach było w czasach PRL-u przejawem symbolicznej przemocy i dopełniało szkody spowodowane wysiedlaniem w czasie wojny i po wojnie Polaków z tych ziem i zacieraniem tamtejszych śladów polskości. Mitologizacja Kresów w tym kontekście stanowiłaby praktykę odzyskiwania zagarniętej części tożsamości.

Opis reprezentatywnego dla dyskursu kresowego sposobu postrzegania świata nie wyczerpuje całego spektrum możliwości. Dopełnienie stanowi analiza narracji także po drugiej stronie, czyli skupienie się na historiach zdominowanych, co cieszy się w polskiej humanistyce dużo mniejszym zainteresowaniem. Innym, jeszcze mniej opracowanym zagadnieniem jest kwestia relacji dominacji i podporządkowania w obrębie współczesnego terytorium Polski, której kształt powojennych granic włączył do przestrzeni polskiej kultury ludność innych narodowości, prowadząc do powstania zupełnie nowej kategorii tożsamości człowieka pogranicza.

Same badania postkolonialne obejmują bardzo zróżnicowaną tematykę, od studiów genderowych po badania nad przestrzenią miejską czy środowiskiem. Mają zastosowanie wszędzie tam, gdzie można doszukać się zjawiska narzuconej dominacji. Przy całym bogactwie podejmowanych zagadnień, należy odnotować znikomą ilość prac poświęconych twórczości mniejszości narodowych w Polsce, w szczególności zaś tych zza wschodniej granicy. Białoruskość nie przyciągała uwag badaczy ani w czasie tworzenia wspólnego państwa ani później. Humaniści z katedr białorutenistyki Uniwersytetu Warszawskiego czy Białostockiego poświęcają wprawdzie uwagę problematyce białoruskiej w Polsce, lecz ujmują temat najczęściej tylko z wybranej perspektywy: historycznej, socjologicznej czy literaturoznawczej. Niewiele można wskazać badań komparatystycznych, łączących wymienione podejścia. Badania kulturowe mogłyby wzbogacić wspomniane zagadnienie zarówno z perspektywy białorutenistycznej jak i polonistycznej. Udzieliłyby odpowiedzi czytelnikowi nie tylko na pytanie o to, co piszą Białorusini w Polsce, lecz także o czynniki wpływające na obecny kształt ich twórczości literackiej.

Z zakresu socjologii dla problematyki białoruskiej kluczowa jest praca Andrzeja Sadowskiego Pogranicze polsko-białoruskie. Tożsamość mieszkańców wydana w 1995 roku. Deficyt odpowiedniej wiedzy na temat zróżnicowania narodowościowego oraz zachowań międzyetnicznych, a w konsekwencji brak bazy do prowadzenia polityki narodowościowej skłoniły autora do przeprowadzenia badań, których wyniki zawierałyby informacje potrzebne, aby nawiązać partnerską relację ze społecznością zróżnicowanego etnicznie i religijnie pogranicza. Ponadto książka stanowi kompendium wiedzy na temat zagadnień teoretycznych związanych z funkcjonowaniem pogranicza jako miejsca kontaktu kulturowego kilku nacji. Opublikowane badania miały miejsce w latach 1993-1995, warto więc sięgać po teksty uwzględniające nowszą perspektywę, jak na przykład artykuł Eugeniusza Mironowicza Białorusini w Polsce (1919-2009) czy Elżbiety Czykwin Białoruska mniejszość narodowa. Problem asymilacji w kontekście stygmatu społecznego.

Pograniczem, ujętym w nieco innych kategoriach zajęła się Anna Szyfer w pracy Ludzie pogranicza, która analizuje kształtowanie się osobowości w specyficznych warunkach przestrzeni społecznej. Znawcą historii Białorusinów w Polsce jest wspomniany wcześniej Eugeniusz Mironowicz, autor między innymi takich pozycji jak: Białorusini w Polsce 1944-1949, Polityka narodowościowa PRL czy Stosunki polsko-białoruskie w XX wieku.

Literaturoznawcze ujęcie reprezentują Halina Twaranowicz, Beata Siwek i Teresa Zaniewska. Zajmują się one twórczością kluczowego dla literatury białoruskiej w Polsce Stowarzyszenia Literackiego „Białowieża”, zrzeszającego białoruskich pisarzy Podlasia, którego dorobek jest reprezentantem literatury białoruskiej mniejszości narodowej.

Halina Twaranowicz w nowej pracy wydanej w 2012 roku pod tytułem Przy bramach Ojczyzny. Stowarzyszenie Literackie „Białowieża”: rozwój, problemy, osobowości pisarskie rozpatruje ewolucję poglądów literacko-estetycznych poszczególnych poetów stowarzyszenia.

Beata Siwek w książce Ojczyzna duża i mała. Poeci białoruskiego Stowarzyszenia Literackiego „Białowieża” wobec problematyki ojczyźnianej opisuje z różnych perspektyw rozumienie kategorii ojczyzny wyrażone w poezji Białowieżan. Wyróżnia ojczyznę państwową, narodową, kulturową oraz przestrzenie oswojone, takie jak wieś czy ojczysta przyroda. Praca ta zasługuje na szczególną uwagę, uwzględnia bowiem wielowymiarowy aspekt funkcjonowania Białorusinów jako mniejszości oraz przytacza kontekst przestrzeni pogranicza, a więc wychodzi poza ściśle literaturoznawczy opis.

Duży wkład do badań nad twórczością Białowieżan ma Teresa Zaniewska, która opublikowała prace A dusza jest na wschodzie: polsko-białoruskie związki literackie oraz Strażnicy pamięci. Poezja białoruska w Polsce po roku 1956. Pierwsza z nich jest zbiorem wywiadów z ludźmi pióra zainteresowanymi tematyką białoruską, tłumaczami, a także samymi członkami stowarzyszenia, którzy opowiadają o doświadczeniach związanych z praktyką literacką i własnym spotkaniem z białoruskością. W Strażnikach pamięci zawiera się periodyzacja ich działalności oraz pierwsza systematyzacja ewolucji twórczej. Autorka analizuje mity oraz struktury magiczne, bada symbolikę, a także motywy: domu, ogrodu, okolic związanych z dzieciństwem, drogi czy wędrowca obecne w poezji członków „Białowieży”. Sam tytuł książki jest wyjątkowo trafny, gdyż to właśnie dialog z tradycją i próba ochrony zagrożonego dziedzictwa stanowią o istocie pisarstwa białoruskich twórców. Ta perspektywa, traktująca dorobek Białowieżan jako umacnianie i ocalanie od zapomnienia wartości narodowych oraz walkę o zachowanie odrębności w warunkach temu niesprzyjających będzie dominująca w serii artykułów, które pragnę przedstawić szanownym czytelnikom, dotyczących literatury mniejszości białoruskiej w Polsce.