Kategorie
Ostatnie
Popularne

Białorusini w Polsce. Cz. 2 (lata 1957 – 1970) Zmiany czasu odwilży

Nadeszła pora na drugą część artykułu opisującego współistnienie Polaków i Białorusinów w Polsce po drugiej wojnie światowej. W ramach krótkiego wstępu, dla czytelników, którzy pominęli część 1- nasza seria tekstów pokazuje proces kształtowania się białoruskiej świadomości narodowej, opisuje również inne typy deklaracji tożsamościowych występujących na Podlasiu. Zawiera analizy procesów asymilacyjnych i czynników na nie wpływających. W dzisiejszej odsłonie czas na analizę drugiej połowy lat 50., lata 60. i 70. Życzymy udanej lektury.

W okresie 1956-1970 wyróżnia się dwa rodzaje współistnienia na Białostocczyźnie Białorusinów i Polaków. Pierwszy polega na asymilacji strukturalnej, kolejnym etapie przystosowania do kultury polskiej, czyli przenikaniu mniejszości do instytucji większości. Drugi zaś to integracja, w ramach której następuje współpraca dwóch grup w celu zrealizowania wspólnych celów, członkowie obu z nich zdają sobie sprawę z własnych różnic, które traktują jak zwyczajny, codzienny aspekt ich rzeczywistości. Potwierdzeniem integracji było powstanie instytucji powoływanych w celu dbania o interesy kulturowe i społeczne białoruskiej społeczności. Kluczową rolę odgrywało stworzone w 1956 roku Białoruskiej Towarzystwo Społeczno-Kulturalne, które wytworzyło 10 oddziałów i niemal 200 kół terenowych. Powstało białoruskojęzyczne radio Racja oraz tygodnik Niwa[1].

Niwa okazała się czasopismem niezwykle entuzjastycznie przyjętym przez Białorusinów. Pierwsze numery sprzedano bardzo szybko, ponieważ ukazanie się białoruskiego czasopisma wzbudziło sensację. Późniejsze wydania już nie cieszyły się wielką popularnością. Było to związane z brakiem na Białostocczyźnie tradycji czytania po białorusku. Literacki język białoruski stanowił barierę, ponieważ posługiwano się jego gwarowym odpowiednikiem, a czytano po polsku czy rosyjsku. Sami czytelnicy proponowali, aby Niwa zaczęła publikować teksty w języku polskim lub rosyjskim. Redakcja jednak nie zgodziła się, gdyż jak wspomina Sokrat Janowicz, byłoby to:

„zaprzeczeniem istoty samej Niwy, mającej stymulować rozwój kultury narodowej mniejszości białoruskiej w Polsce”.

Jako jedyna gazeta białoruska na terytorium Polski, musiała ona odpowiadać na potrzeby osób z różnych środowisk. Publikacje poruszały kwestie gospodarki, rolnictwa, wiadomości o Białorusi Radzieckiej. Ponadto opisywały zagadnienia historyczne, literackie, oświatowe. Czasopismo odegrało istotną rolę w szkolnictwie, ponieważ bywało jedną z najważniejszych pomocy dydaktycznych. Przez pierwsze lata Niwa była jedynym miejscem, gdzie mogli zaprezentować się młodzi poeci i prozaicy białoruscy. Wraz z upływem lat stawała się coraz bardziej rozpoznawalna. Obecnie Niwa wychodzi z częstotliwością raz na tydzień. Przybliża działalność organizacji pozarządowych, dotyczących białoruskiej mniejszości, opisuje jej życie codzienne na Podlasiu, analizuje najnowsze wydarzenia na Białorusi. Stanowi ona do dziś ważny element jednoczący społeczność Białorusinów w Polsce[2].

Powstanie Białoruskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego miało istotne znaczenie w rozwoju świadomości narodowej mniejszości. Eugeniusz Mironowicz opisując rolę BTSK w życiu narodowym Białorusinów powiedział:

Jako jedyna organizacja białoruska, tworzyła ona płaszczyznę integrującą członków tej społeczności, a w przypadku żyjącej w rozproszeniu inteligencji, stwarzała jedną z niewielu szans nawiązania kontaktu z ludźmi o podobnej orientacji narodowej[3].

Ponadto własne stowarzyszenie było gwarantem poczucia komfortu i większego bezpieczeństwa. Obok szkolnictwa, BTSK kształtowało lokalny patriotyzm. Z inicjatywy stowarzyszenia założono w Białowieży Regionalne Białoruskie Muzeum Etnograficzne. Prezentuje ono eksponaty kultury materialnej mieszkańców puszczy i okolicznych wiosek. Prężnie rozwijała się działalność wydawnicza, pomyślnie funkcjonowało szkolnictwo. Społeczeństwo białoruskie aktywizowało się w przestrzeni kulturalnej, tworząc amatorskie ruchy artystyczne. Wtedy też stworzono Białoruskie Stowarzyszenie Literackie Białowieża.

Pomimo wielu decydujących inicjatyw, odwilż polityczna wiązała się także ze wzrostem obaw odnośnie powrotu sytuacji z czasów powojennych. Niepewność Białorusinów objawiała się, między innymi, w postulatach, domagających się zniesienia szkół z białoruskim językiem nauczania. Uzasadniano to tym, że dzieci nie dadzą sobie rady na dalszym etapie kształcenia, w szkołach zawodowych, gdzie wykładano wyłącznie po polsku. Niektórzy rodzice w listach do szkół skarżyli się na agresywne zachowania kolegów wobec uczniów używających języka białoruskiego. W celu uniknięcia nieprzyjemności rodzice proponowali zaprzestanie nauki rodzimej mowy. W roku 1955 kilka szkół zrezygnowało z wykładowego języka białoruskiego na rzecz polskiego Jednak w wyniku spotkań działaczy BTSK z białoruską społecznością w wielu przypadkach rodzice zmienili zdanie i opowiedzieli się za przywróceniem języka białoruskiego[4].

Pomimo wielu wątpliwości i obaw społeczeństwa mniejszościowego, na koniec lat 50. przypada moment decydującej zmiany w postrzeganiu ludności pochodzenia białoruskiego w Polsce. Dostrzeżono autonomię jej kultury, co przyniosło zinstytucjonalizowanie życia kulturalnego, w którym zaczęło uczestniczyć coraz więcej przedstawicieli mniejszości. Przekonania, że Białorusini chcieliby odłączyć Białostocczyznę od Polski zdarzały się coraz rzadziej, chociaż dalej niektórzy odbierali Białorusinów jako zruszczonych przez cara Polaków, którym narzucono prawosławie. Niemiej jednak sytuacja mniejszości zdecydowanie uległa poprawie, a lata 60. określa się mianem złotych lat białoruskiej kultury. Ów progres badacze tłumaczą nie tylko liberalizacją w przestrzeni politycznej, ale także projektem walki  z analfabetyzmem, który podjęto wówczas wobec Polski wschodniej oraz planem wdrożeniem mniejszości w polską kulturę narodową poprzez pośrednictwo ich własnego języka rodzimego[5].

Charakterystycznym zjawiskiem dla pogranicza polsko-białoruskiego, utrwalonym już w latach 60. i 70. było występowanie tożsamości regionalnej, szczególe przywiązanie nie tylko do rodzinnej wsi, ale szerzej do ziemi białostockiej. Ideologia regionalna stała się  spoiwem łączącym przedstawicieli mniejszości. Dzięki działalności BTSK białoruskość pojawiła się w miastach, oddziały otworzono w Bielsku, Hajnówce, Sokółce, Siemiatyczach i Dąbrowie Białostockiej. Nie należy jednak przeceniać ówczesnej skali odrodzenia na Podlasiu. Białorusini nie wyrażali swojej podmiotowości w polityce. Ich powściągliwość wynikała między innymi z obawy przed chwilowością pojawiających się zmian. Procesy asymilacyjne w dalszym ciągu przebiegały wśród znaczącej części populacji. Białoruskość często kojarzono z zacofaniem, wiejskością i brakiem perspektyw. W tym samym czasie wyróżniła się część białoruskiego społeczeństwa, której zależało na szerzeniu świadomości narodowej wśród swojej społeczności, zaczynał powstawać białoruski ruch narodowy[6].

BTSK przyczynił się do upowszechnienia wśród prawosławnej społeczności pojęcia „Białorusin”, lecz głównie w wymiarze zbiorowości etnograficznej. Stowarzyszenie, podległe nadzorowi MSW oraz PZPR nie mogło przekraczać granicy dbania o folklor, musiało także propagować idee socjalistyczne[7]. Zatem proces wzrostu poczucia świadomości narodowej przebiegał powoli. Zwiększenie jego tempa byłoby możliwe w sytuacji politycznej aktywności narodu. Jednak ani BTSK, ani inne organizacje mniejszościowe nie mogły wystąpić jako niezależna siła polityczna, miały one bowiem zadania ściśle określone przez władze. Nie nastąpiło zatem pożądane „upolitycznienie problemu białoruskiego” w Polsce [8].

Notes:

[1] Zob. Andrzej Sadowski, Pogranicze polsko-białoruskie…, dz. cyt. s. 17.

[2] Zob. Jerzy Kalina, Białorusini w Polsce w prasie, radiu i telewizji (1956-2008), [w:] Teresa Zaniewska, Białorusini, Wydawnictwo Sejmowe, Warszawa 2010, s. 63-66.

[3] Eugeniusz Mironowicz, Polski Październik a ludność białoruska Białostocczyzny, „Białoruskie Zeszyty Historyczne”,  nr 6 (1996).

[4] Zob. Eugeniusz Mironowicz, Szkolnictwo białoruskie w Polsce po II wojnie światowej, „Rocznik Lubuski”, t. 30, cz. 1, Zielona Góra 2004, s. 96-97.

[5] Zob. Andrzej Sadowski, Pogranicze polsko-białoruskie, dz. cyt., s. 18-19.

[6] Zob. Aleksander Karpiuk, Białoruskie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne w latach 1956-1970,  „Białoruskie zeszyty historyczne”, nr 1 (1994), s. 85-111.

[7] Zob. Eugeniusz Mironowicz, Ewolucja tożsamości ludności białoruskiej Białostocczyzny po II wojnie światowej, Od tożsamości do wspólnoty ojczyzn – seminarium Uniwersytetu Powszechnego im. Jana Józefa Lipskiego w Teremiskach, Fundacja Edukacyjna Jacka Kuronia, [w:] http://xurl.pl/eugeniusz_mironowicz_tezy.

[8] Zob. Aleksander Karpiuk, Białoruskie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne…, dz. cyt.