Kategorie
Ostatnie
Popularne

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie… Czyli Dziady po białorusku

Dziady to święto białoruskie, zajmujące ważne miejsce w kalendarzu obrzędów. W mitologii słowiańskiej określenie to oznacza także dusze przodków. Obchodzi się je kilka razy w roku. Możemy wyróżnić: Dziady masleničnyja. trajeckija, pjatroŭskija, zmitroŭskija. Najważniejsze są Dziady jesienne (zmitraŭskija, Wielkie, Tłusty wieczór, chaŭtury). Obchodzi się je w listopadzie. Głównym elementem obrzędów jest zachowanie pamięci o zmarłych członkach rodziny.

Współcześnie obrzędy te kultywuje się na terenie Wschodniej Polski, na Ukrainie, Białorusi i części Rosji. Dziady obchodzone na Białorusi zachowały najbardziej archaiczną formę.

Dzień Dziadów był wyjątkowy. Tego dnia wszyscy domownicy kąpali się w łaźni, zostawiając trochę wody i gałązek dla dusz- dziadów. Przygotowywano wystawną wieczerzę. Stoły musiały być suto zastawione, a biesiadnikom powinny dopisywać humory- w innym przypadku można było spodziewać się nieurodzaju.

W niektórych regionach zapraszano gości. Zazwyczaj rodzinę, znajomych, sąsiadów, ale czasem i przypadkowych wędrowców.

Przed wieczerzą gospodarz trzykrotnie okrążał stół z zapaloną świeczką. Otwierano drzwi i okna, a zebrani powtarzali imiona zmarłych.

W zależności od regionu, na stole pojawiały się różne ilości potraw- parzysta lub nieparzysta. W niektórych wsiach jednak można było zjeść tylko trzy potrawy i wypić tylko trzy kubki napoju. Wśród potraw można znaleźć: mięsa gotowane i smażone, bliny, klocki, krupnik z grzybami albo rybą, kisiel, wereszczaka z kiełbasą i wiele innych

Na stole stawiano tzw. dziadowską czarkę i dziadowską miskę, do których to naczyń każdy z biesiadników odlewał swój napój i odkładał część jedzenia.

Podczas wieczerzy mówiono tylko o przodkach, wspominano ich życie. W rejonie Dzisny, czytano rodzinne kroniki, wspominano zarówno umarłych, jak i nowo narodzonych.

Po wieczerzy gospodarz dawał znać duszom, aby wróciły do siebie mówiąc: „Święte Dziady, przybyliście tutaj, jedliście i piliście, teraz wracajcie do siebie”. W wielu domach zostawiano resztki jedzenia na stole, z myślą, że dusze przodków będą częstować się aż do rana.

Czasami po wieczerzy śpiewano, tańczono, odbywały się maskarady. Po zakończeniu biesiady świeczkę gaszono skórką chleba lub blinem.

Ze świeczką wiążą się przesądy. Jeśli po zgaszeniu nie zmieniła kształtu – to dobra wróżba. Natomiast jeśli nachyliła się w stronę drzwi- to znak, że niedługo w rodzinie ktoś umrze.

Wierzono także, iż w noc Dziadów można zobaczyć dusze zmarłych. W niektórych regionach Białorusi, podczas Dziadów odwiedza się groby zmarłych. Przyozdabia się je w różny sposób, stawia znicze i krzyże. Czasami można też zobaczyć pozostawione jedzenie i picie. Niektórzy ku pamięci zmarłych palą ogniska. Z domowego pieca przynoszono węgielki i rozbijano garnki na drobne kawałki.

Mimo że Dziady są świętem pogańskim Chrześcijanie starali przejąć je na swoich zasadach. Zarówno Katolicy jak i Prawosławni ustanowili w zbliżonym terminie święta i obrzędy – zaduszki (katolicy) i radzicielskije suboty (prawosławni). Unici natomiast nakazali swoim duchownym uczestniczenie w obrzędach razem z ludem wprowadzając w ten sposób, za pomocą modlitw, procesji, święcenia grobów, do pogańskich zwyczajów obrządek unicki.

źródło: Bielaruskaja Mifalohija.