Kategorie
Ostatnie
Popularne

Białoruska opozycja: istnieją obawy, czy wszyscy wyjadą po manewrach „Zapad 2017”

W białoruskim społeczeństwie można wyczuć niepokój związany z zaplanowanymi razem z Rosją ćwiczeniami wojskowymi pod nazwą „Zapad 2017” i ilością angażowanej broni – twierdzi przedstawiciel białoruskiej opozycji.

„Wiele osób boi się nie tego, że przyjadą rosyjscy żołnierze i ich broń, ale tego, czy w ogóle wyjadą. Takie wątpliwości pojawiają się nie tylko u przedstawicieli opozycji czy zwykłych obywateli, ale także u Aleksandra Łukaszenki. Prezydent wyglądał na zaniepokojonego” – poinformował na spotkaniu w parlamencie jeden z przedstawicieli opozycji Anatol Labiedźka.

Na wspólne ćwiczenia, które odbędą się jesienią, Rosja planuje wysłać na Białoruś około 4 tysięcy wagonów ze sprzętem wojskowym i uzbrojeniem. Labiedźka twierdzi, że nie jest to jeszcze ostateczna cyfra. Według jego obliczeń, w roku 2009 z Rosji przyjechało około 6 tysięcy wagonów z techniką wojenną. Z drugiej strony zwraca uwagę na fakt, że wtedy nie byliśmy świadkami aneksji Krymu i wydarzeń na Ukrainie.

Co na to władze Białorusi? Na konferencji prasowej, która miała miejsce na początku lutego, prezydent Łukaszenka energicznie dementował teorie snute przez specjalistów i dziennikarzy, jakoby Rosja, pod płaszczem manewrów wojskowych, zamierzała zająć kolejne terytoria.

„Jeśli ktoś myśli, że wystarczy załadować kilka tysięcy wagonów i można rozpocząć okupację kraju, to jest bardzo naiwny. Myślicie, że Rosjanie powariowali i chcą walczyć przy pomocy wagonów? Tak szybko, jak rosyjskie siły przyjadą, tak szybko i stąd wyjadą. Wszystko mamy pod kontrolą” – komentował białoruski prezydent.

W podobnym tonie wypowiedział się minister obrony Republiki Białoruś generał Andriej Rawkow. W wywiadzie, którego udzielił gazecie SB Bielarus’ Segodnia, podkreślał, iż dyslokacja dużej ilości sprzętu wojskowego na terytorium Białorusi nie spowoduje zagrożenia niepodległości kraju.

„Cel manewrów i ich tereny, a także liczebność wojska i sprzętu – to wszystko jest konsultowane i uzgadniane z białoruską stroną. Kontrolujemy również każdy ruch wojsk” – wyjaśniał Rawkow.

Minister obrony podkreślił, że ćwiczenia nie stanowią zagrożenia dla zachodnich sąsiadów, ponieważ mają charakter obronny.

Z zaniepokojeniem przygotowaniom do manewrów przyglądają się kraje sąsiednie. Działania, które mają objąć terytorium Białorusi i Rosji, litewski wywiad nazwał głównym wyzwaniem bezpieczeństwa narodowego w roku 2017. Według litewskich urzędników w trakcie poprzednich ćwiczeń typu „Zapad” ćwiczono okupację południowej Litwy oraz blokadę jedynego lądowego połączenia między krajami bałtyckimi, a pozostałymi członkami NATO.

Rosję obwinia się o to, że nie udostępnia realnych cyfr o żołnierzach i sprzęcie, które wezmą udział w manewrach. Moskiewska Nowaja Gazieta opublikowała odpowiedź rosyjskiej strony dotyczącą względnie dużej ilości wagonów przewidzianych do transportu. Jak informują  wojskowi, przybliżona liczba 4 tysięcy to w rzeczywistości 2 tysiące wagonów w rejony działań i 2 tysiące z powrotem. Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej dodaje, że liczba jest współmierna z ostatnimi ćwiczeniami „Zapad”. Dla porównania: podczas „Zapad 2009” liczba transportów przekroczyła 6 tysięcy wagonów, natomiast w trakcie „Zapad 2013” było to prawie 2,5 tysiąca wagonów. Należy przypuszczać, że jest to zestawienie sumaryczne: tam i z powrotem. Jak oszacowała Gazeta Wyborcza, w roku 2009 przeszło 15 tysięcy żołnierzy wzięło udział w manewrach (z czego 6 tysięcy to Rosjanie). Dziennik Bielorusy i rynok, komentując wydarzenia z roku 2013, przytacza liczbę 12,9 tysiąca (z czego około 2,5 tysiąca to Rosjanie). Nikt tym informacjom nie zaprzeczył.

Białoruscy specjaliści uspokajają. Doświadczenia lat poprzednich pokazują, że do transportu tysiąca rosyjskich żołnierzy z ich sprzętem potrzebne było 500 wagonów „tam” i 500 wagonów „z powrotem”. Istnieją podstawy przypuszczać, iż wyposażenie wojskowe i baza materialna rosyjskiej armii mocno się nie zmieniły, dlatego powyższy wzór można zastosować i tym razem. Szacuje się, że na Białoruś przyjedzie (i wyjedzie) około 4 tysięcy żołnierzy i oficerów.

Taka liczba nie wystarczy do okupacji średniej wielkości kraju, jakim jest Białoruś. Tym bardziej, że obywatele, jak i same władze mają możliwości przeciwstawić się okupacji.

Autor: Юрате Скерите

Tłumaczenie: Mateusz Ruminowicz

 

Źródła:

http://inosmi.ru/military/ 20170222/238772493.html

http://naviny.by/article/ 20170305/1488691721-ucheniya- zapad-2017-obshchestvennost- obespokoena-est-li-povod