Kategorie
Ostatnie
Popularne

Literacka Nagroda Nobla dla Swiatłany Aleksijewicz

Literacka Nagroda Nobla dla Swiatłany Aleksijewicz to historyczny moment z dwóch powodów: pierwszy Nobel dla obywatela Białorusi, oraz pierwszy za reportaż literacki.

Sara Danius, sekretarz Szwedzkiej Akademii, wręczając nagrodę powiedziała że autorka otrzymuje ją „za swoją wielogłosową twórczość, będącą pomnikiem cierpienia i odwagi w naszych czasach.” Podkreśliła również, że pisarka wprowadziła nowy gatunek literacki, wykraczający poza dziennikarskie formaty.

Autorka już od kilku lat była wymieniana przez największe firmy bukmacherskie Europy jako faworytka do Literackiej Nagrody Nobla. W 2002 roku szwedzki Pen Club zgłosił białoruską pisarkę do tej prestiżowej nagrody za cykl książek Głosy Utopii (cykl w 2013 roku zamknął reportaż Czasy sekondhand. Koniec czerwonego człowieka, a składa na niego 6 książek, wśród nich: Wojna nie ma w sobie nic z kobiety, Cynkowi chłopcy, Urzeczeni śmiercią, Ostatni świadkowie, Krzyk Czarnobyla).

Ciężko o tegorocznej noblistce powiedzieć że jest mistrzynią słowa, bo prawie wszystkie słowa zapisane w jej książkach nie są jej. Autorka stworzyła nowy rodzaj reportażu, nazwany przez siebie „powieścią głosów”. Jej reportaże powstały na bazie niezliczonej ilości wywiadów, są to zbiory wypowiedzi, wspomnień, cytowanych przez nią w niezmienionej formie. Aleksijewicz jest mistrzynią słuchania, docierania do głęboko skrywanych emocji, wydobywania i ukazywania prawdy o ludzkiej naturze. Zebrane w jej reportażach wypowiedzi, pozwalają spojrzeć na wydarzenia które doskonale znamy, z zupełnie innej perspektywy.

Swiatłana Aleksijewicz urodziła się w 1948 roku w Stanisławowie (obecnie Iwano-Frankowsk) na Ukrainie. Jej ojciec, wojskowy, był Białorusinem, a matka Ukrainką. Po demobilizacji ojca, wraz z rodziną, przenieśli się na Białoruś, gdzie zamieszkali na wsi w obwodzie homelskim. W 1966 roku rozpoczęła pracę w gazecie Prypiackaja prauda. Pracowała również jako nauczycielka. W 1972 roku skończyła wydział dziennikarstwa na Białoruskim Uniwersytecie Państwowym. Po studiach, została skierowana do pracy w gazecie Majak kammunizma, gdzie przepracowała rok. W latach 1973-76 pisała do Sielskoj gaziety, w 1976 roku została kierowniczką działu rozprawek i publicystyki miesięcznika Nioman, gdzie pracowała do 1984 roku. Jest członkiem białoruskiego PEN – clubu. Od roku 2000 znajduje się na emigracji. Mieszkała we Włoszech, Francji i Niemczech. Od marca 2006 roku przebywa w Szwecji.

Swoją działalność literacką rozpoczęła w 1975 roku. Jej pierwsze publikacje ukazywały się w czasopiśmie Maładość, była to proza dokumentalna, głównie dotycząca II wojny światowej. Ten temat będzie obecny również w jej późniejszych książkach.

Za jej literackiego mistrza uważany jest białoruski pisarz Aleksander Adamowicz, twórca nowego gatunku, który nazywał powieścią zbiorową, powieścią-oratorium, powieścią-świadectwem, ludem samym o sobie opowiadającym, prozą epicko-chóralną itd. Zainspirowana właśnie jego prozą stworzyła „powieść głosów”.

W 1985 roku ukazała się pierwsza i chyba najważniejsza z jej książek Wojna nie ma w sobie nic z kobiety, która w polskim przekładzie pojawiła się w 2010 roku (w tłumaczeniu Jerzego Czecha). Aleksijewicz wzbudziła nią niemałe kontrowersję w ZSRR, ponieważ obaliła mit pięknej, heroicznej Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Zarzucono jej pacyfizm, naturalizm i dyskredytowanie bohaterskiego obrazu kobiety radzieckiej. W książce Aleksijewicz nie ma oceny wojny jako takiej, ona zwyczajnie (czego nie zrobił wcześniej nikt inny) oddała głos jej uczestniczkom, weterankom: Ukrainkom, Białorusinkom i Rosjankom, kobietom pracującym na froncie jako praczki, kucharki, sanitariuszki, lekarki czy snajperki. Jeździła po całym Związku Radzieckim, by porozmawiać z kobietami, które zdecydowały się zrzucić z siebie ciężar wspomnień, dramatycznych, wstydliwych i bolesnych. I faktycznie, można zgodzić się z sowiecką cenzurą, jej książka jest naturalistyczna, ale jak inaczej można opisać wojenne przeżycia jak nie przez obraz krwi, brudu, cierpienia i śmierci. I jest również dziełem o wymowie pacyfistycznej, ukazuje że w wojnie nie ma niczego pięknego, że mało ma wspólnego z bohaterskim mitem. Wojna jest obrzydliwa i budzi w człowieku najgorsze instynkty.

W tym samym roku postała następna jej książka, niejako kontynuacja poprzedniej – Ostatni świadkowie, będąca opowieścią o wojnie z perspektywy dzieci.

W 1990 roku ukazał się reportaż Aleksijewicz Cynkowi chłopcy, gdzie opisana została radziecka interwencja w Afganistanie, podczas której kilkadziesiąt tysięcy sowieckich żołnierzy zginęło, bądź zostało rannych. Zabici chłopcy wracali do domów w cynkowych trumnach. Tą książką również wzbudziła falę negatywnych komentarzy ze strony władzy radzieckiej, a nawet wytoczono przeciwko niej proces sądowy.

Trzy lata później w książce Urzeczeni śmiercią Aleksijewicz poruszyła temat fali samobójstw, które nastąpiły po upadku Związku Radzieckiego.

Następnym reportażem, wydanym w 1997 roku był Krzyk Czarnobyla. Autorka wróciła do tej miejscowości po 20 latach, rozmawiała z ludźmi, którzy pamiętają tragedię i opowiedzieli co się wtedy wydarzyło.

Ostatnia jej książka Czasy secondhand. Koniec czerwonego człowieka jest opowieścią o homo sovieticus.

Pisarka jest laureatką wielu międzynarodowych nagród, m.in. dwukrotną laureatką Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki (w 2011 roku – za książkę Wojna nie ma w sobie nic z kobiety, oraz w 2014 za Czasy secondhand. Koniec czerwonego człowieka). Za książkę Wojna nie ma w sobie nic z kobiety została również uhonorowana Nagrodą Literacką Europy Środkowej „Angelus

Aleksijewicz słynie z krytycyzmu wobec polityki Aleksandra Łukaszenki. Jej książki nie były i nie są drukowane na Białorusi. Jak do tej pory nie otrzymała oficjalnych gratulacji ze strony białoruskiego rządu, a w wieczornym wydaniu informacji, tematowi otrzymania przez nią nagrody poświęcono 23 sekundy.

Aktualizacja:

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka, pogratulował pisarce otrzymania Nagrody Nobla. Powiedział : „Mam nadzieję, że Pani nagroda posłuży naszemu krajowi i narodowi białoruskiemu”. Życzył laureatce zdrowia, szczęścia i nowych twórczych osiągnięć na korzyść Białorusi” 1

Zdj. źródło: http://novychas.info

Notes:

  1. http://www.racyja.com/palityka/lukashenka-taksama-pavinshavau-svyatla/